top of page

Gotowa na mrozy


Za oknem widać już pierwsze przymrozki, a wieczorem czuć wyraźny chłód i wilgoć nadchodzącej zimy. Muszę powiedzieć, że jestem ogromnym zmarzluchem, ale takim który zimę bardzo lubi, szczególnie siarczystą śnieżną zimę. Nie lubię jednak marznąć, a najbardziej nie lubię jak wieje mi po szyi lub w uszy zimny wiatr.

Dlatego też na nadchodzącą zimę zrobiłam sobie komplet na drutach, czapkę i szalik z bardzo grubej wełny merino Piuma.



Wełna merino w zimowej odsłonie


Wełna merino jest moją ulubioną przędzą. Robię z niej praktycznie wszystko, przez cały rok. Zimowe, grube czapki, szaliki i chusty, ale też letnie szale, sweterki i bluzki. Jest to w moim odczuciu włóczka idealna, bo może występować zarówno w wersji grubej na druty 8.0-9.0 mm, jak i w wersji lace na druty 1.5-3.0 mm. Ponad to grzeje zimą, a chłodzi latem. Przepuszcza powietrze, dlatego jest wykorzystywana do produkcji bardzo drogiej bielizny termicznej.

Szalik, który dzisiaj prezentuję wykonany został na drutach nr 9.0 mm, gdyż włóczka posiada 120 m w 100 gramowym motku, jest więc naprawdę gruba ;)



Do wykonania czapki użyłam drutów okrągłych numer 7.0 mm, gdyż były to najgrubsze druty krótkie jakie miałam w domu.


Szczegóły techniczne


Wzór na szalik znalazłam w gazecie Mała Diana Extra nr 2/2006 . Jest to wzór patentowy, moim zdaniem to połowa popularnego wzoru brioszki na prawej stronie, zaś na lewej stronie oczka przerabiałam jak schodzą z drutów.

Ten sam wzór - lekko zmodyfikowany - wykorzystałam do zrobienia czapki, tyle że na okrągłych drutach.

Pompony wykonałam z różowej włóczki. Bardzo lubię pompony zarówno w czapkach jak i szalikach, ponieważ dodają im uroku i są dziewczęce. Pasują moim zdaniem zarówno dziewczynkom jak i staruszkom.



Z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona. Kolor jest fantastyczny, pasujący do wszystkiego,

a w zależności od światła przyjmuje różne odcienie. Włóczkę kupiłam na targach w październiku, więc o kolor byłam spokojna. Co do samej wełny, hm... szalik był grubszy i bardziej puszysty przed zblokowaniem.

Po namoczeniu włóczka straciła na puszystości (chociaż nadal jest miękka i przyjemna), ale zyskała na długości (długość szalika z 220 cm urosła do 275 cm). Co nie zmienia faktu, że nadal komplet mi się podoba.





Wykorzystałam 3 motki (300 gram) włóczki w kolorze melanżu i 1 motek w kolorze jasnego różu. Został mi jeden dodatkowy motek jasno-różowy, więc zrobię z niego dodatkową czapkę innym wzorem.





107 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page