top of page

Piórkowy sweterek

Było już swetrzysko oversize, dlatego postanowiłam dla odmiany wydziergać lekki sweterek, który mogłabym zakładać na zajęcia jogi, ponieważ w trakcie prowadzenia relaksacji dla uczniów jest mi po prostu chłodno. Nie do końca wiedziałam jakiego zadania się podejmuję ;)



Lekki, piórkowy sweterek wykonałam z włóczki Malabrigo Silkpaca, która w 50g motku ma 384 m nitki, będącej połączeniem alpaki i jedwabiu. Jest to włóczka typu lace, przewidziana głównie do robienia zwiewnych chust i szali, serwetek oraz właśnie piórkowych dzianin. Robiłam pojedynczą nitką na drutach nr 2,5 i 3 mm. Karkołomna to była praca! Zużyłam niecałe 3 motki, a więc nieco ponad 1100 m.

Sweter ma rozmiar XS/S.

Włóczka jest dostępna w sklepie w pięciu kolorach, bo szósty zużyłam ;)



Włóczki firmy Malabrigo są włóczkami farbowanymi ręcznie, oznacza to, że poszczególne motki, nawet w ramach jednej partii, mogą się od siebie różnić kolorem, co widać na przykładzie mojego sweterka. Można temu zaradzić przerabiając od razu dwa motki, co kilka rzędów je zmieniając, ale ja sobie tym nie zawracałam głowy. Uważam to za oryginalne i zupełnie nie mam poczucia, że coś mi się nie udało. Taka uroda tej włóczki, uwielbiam ją i w pełni to akceptuję.



Sweterek nie powstał z jakiegoś konkretnego wzoru, to po prostu dwa prostokąty będące odpowiednio tyłem i przodem, oba zresztą robiłam tak samo, nie ma więc żadnych podkrojów na rękawy ani dekolt. Rękawy są również prostokątami, nieznacznie zwężanymi od przedramion. Dziergałam na drutach prostych, przerabiając odpowiednio oczka prawe i lewe.




Podsumowanie


Wykonanie tego swetra zajęło mi sporo czasu, ponieważ nitka jest cienka i dzianiny mało przyrastało, dodatkowo męczyłam się ze zszywaniem boków i rękawów, bo na ogół robię swetry dziergane na okrągło.

Nie mniej jest to sweter, który nawet początkująca dziewiarka może sobie zrobić bez większego wysiłku, jeżeli tylko zna technikę robienia oczek prawych i lewych. Sweterek jest rozkoszą dla skóry, bo włóczka jest cudowna, tak w dzierganiu co w noszeniu. Nie gryzie, jest ciepła, miękka, lekko lejąca.

Planuję wydziergać jeszcze jeden, ale z dekoltem zwanym "wodą", jak tylko nauczę się jak takowy dekolt się robi :)



















Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page